Ja: Halo ?
Niall: Hej, możemy się spotkać ?
Ja: No dobrze, ale gdzie ?
Niall: A gdzie jesteś ?
Ja: U Marii.
Niall: Zaraz będę, okey ?
Ja: Okey, wejdź od razu na górę do gościnnego.
Niall: Dobra, do zobaczenia.
Poszłam na górę, weszłam do gościnnego i zaczęłam przeglądać kolekcję płyt w regale. Po chwili ktoś zapukał do pokoju.
Ja: Proszę !
Kiedy drzwi się uchyliły zobaczyłam Naill'a. Blond włosy wystawały spod full cap'a.
Usiadłam na parapecie. Niall wszedł do środka. Podszedł do mnie. Rozłożył ręce by mnie przytulić, ale mu się nie udało. Ześlizgnęłam się z parapetu i podbiegłam do łóżka. Usiadłam na jego skraju, a Niall zajął moje wcześniejsze miejsce. Przez chwilę bez słów wpatrywaliśmy się w siebie.
- No może coś powiesz ? - powiedziałam jak najbardziej oschłym, bez emocji głosem.
- Do niczego nie doszło, w nocy lub nad ranem wpakowała mi się do łóżka. Dobrze pamiętam, że kładłem się sam, bo ty z Molly poszłaś na imprezę. Musisz mi uwierzyć. - po czym dodał błagalnym głosem. - Proszę.
- Poczekaj tu chwilę, muszę to przemyśleć daj mi pięć minut. - poprosiłam.
Wyszłam na balkon. Usiadłam na krzesełku, chowając twarz w dłoniach. Sama nie wiedziałam co mam o tym myśleć. Spojrzałam na zegarek, na mojej prawej ręce. Pięć minut już dawno minęło. Wróciłam do pokoju. Niall nadal siedział w tym samym miejscu wpatrując się bezczynnie w ścianę.
- Nawet nie wiem dlaczego, ale Ci nie wierzę, znaczy nie do końca. A właściwie ? Wierzę Ci. Wierzę Ci .... bo Cię kocham.
Niall nadal wpatrywał się w ścianę, coś musiało być nie tak.
- Dlaczego się nie odzywasz ? - po mojej twarzy spłynęła łza. - więc jednak... nie ! to... - wybiegłam z pokoju, zbiegłam po schodach i wybiegłam na podwórko. Zaczęłam biec, lecz nogi nie chciały ze mną współpracować. Padłam na trawę. Zieloną i równiutką. Chciałam się pod nią zapaść. Słyszałam, że drzwi się otworzyły, spojrzałam za siebie to Marii. Nie chciałam z nikim rozmawiać.
- Odejdź !-krzyknęłam - zostaw mnie samą - dodałam błagalnym tonem.
Posłuchała mnie, na szczęście, odwróciła się na pięcie i wróciła do domu. Wiedziałam, że Niall jest w środku więc wstałam, zaczęłam iść. Kiedy doszłam do chodnika skręciłam w prawo. W stronę "domu".
***
Weszłam do środka. Harry siedział na schodach. Kiedy mnie zobaczył jego czoło się zmarszczyło, a brwi uleciały w górę. Chciał wstać, lecz został na miejscu. Minęłam go i weszłam na górę. Weszłam do "mojego pokoju". Zamknęłam drzwi na klucz. Nie chciałam by ktokolwiek zagłuszał mój spokój. Włączyłam muzykę na full i położyłam się na łóżku, chciałam zapomnieć o wszystkim.
CDN.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz