Do oglądania przyłączyli się Lou, Zayn i Ada. Po filmie zjedliśmy jeszcze jedną pizzę i postanowiliśmy iść się gdzieś zabawić. Wybraliśmy pobliski klub. Byłam ubrana w krótką, kremową sukienkę i czarne szpilki. Ada miała na sobie fioletową sukienkę i złote balerinki. Obie wyglądałyśmy świetnie. Nasi chłopcy ubrani byli w t-shirty z nadrukami i kolorowe spodnie. W drodze do klubu rozmawiałam z Adą szeptem.
Ada: Nie sądzisz, że Lou powinien mieć dziewczynę ?
Ja: No niby tak... Masz jakąś na oku ?
Ada: Nie, ale warto było by się rozejrzeć.
Ja: Hm... może zorganizujemy mu randkę w ciemno ?
Ada: Okey. Każda z nas zbiera po 3 dziewczyny.
Ja: Więc razem będzie 6. No, no ma z czego wybierać !
Ada: Jeżeli jakąkolwiek wybierze.
Ja: No na pewno, a jeśli nie to coś wymyślimy.
Ada: No raczej nie inaczej !
Z klubu wyszliśmy o 4 nad ranem. Lou opił się z nas najbardziej. Ledwo utrzymywał się na nogach. Wszystkie pieniądze, które przy sobie mieliśmy wydaliśmy na zabawę. Szukając jakiś drobniaków wygrzebałam z torby telefon. Wtedy mnie olśniło. Zadzwoniłam do Liama by po nas przyjechał.
Ja: Hej Liam !
Liam: Hej! - powiedział zaspanym głosem- jest 3 nad ranem. Czego chcesz ?
Ja: Byś po nas przyjechał.
Liam: Teraz ?!
Ja: Tak.
Liam: A gdzie jesteście.
Ja: W klubie "różowa świnka" na Golden Street.
Liam: Za chwilkę będę.
Po paru minutach przed klubem zatrzymał się czarny Yeep. To był Liam. Chłopcy i Ada usiedli na kanapie z tyłu, natomiast ja zajęłam miejsce przy kierowcy.
Ja: Sory, że Cię obudziliśmy, ale nie mieliśmy kasy na taxi.
Liam: Rozumiem zdarza się.
Obudziłam się o 13 w swoim łóżku. Sama. Rozejrzałam się po pokoju. Na podłodze spał Niall. Był kompletnie goły. Spojrzałam na siebie. Byłam ubrana tak jak w klubie. Miałam na sobie jeszcze nawet szpilki. Odetchnęłam z ulgą. Nie wstając z łózka zdjęłam buty i rzuciłam je w kąt. Usiadłam na łóżku. Patrzyłam się w ścianę. Po paru chwilach wstałam z łóżka, okryłam Nialla i zaczęłam go budzić.
Ja: Niall wstawaj...
Niall: Nie.
Ja: Chodź, zrobie Ci śniadanie...
Niall: No ok, już idę.
Po południu siedziałam w salonie czytając książkę. Byłam sama w domu, bynajmniej tak mi się wydawało.
Niall: Czy my coś w nocy ?
Ja: Aaaa! Nie strasz mnie !
Niall: Przepraszam.
Ja: Niall.. pytałeś czy w nocy...
Niall: ....
Ja: Nie! Obudziłam się ubrana od stóp do głów.
Niall: Boli mnie głowa.
Ja: Nie dziwie się. - rzuciłam w jego stronę małe pudełko.- trzymaj!
Niall: Co to ?
Ja: Tabletki przeciw bólowe.
Niall: Ha, ha. Dzięki kotku.
Wieczorem przygotowywałam kolację z Adą.
Ja: Ada... wakacje się kończą, nie uważasz, że powinnyśmy złożyć papiery na jakąś uczelnie czy coś ?
Ada: No wiem.. myślałam o tym. Ja będę chodzić do szkoły muzycznej.. ale dla Ciebie też coś mam...
Ja: No dawaj ! Oświeć mnie !
Ada: W szkole imienia st. Jery'ego możesz wyszkolić się na menadżera, wiem, że podoba Ci się taka praca. A poza tym pracę masz już załatwioną.
Ja: Jak to załatwioną... ?
Ada: Tu.. będziesz menadżerką One Direction! Gadałam z chłopakami, zgodzili się !
Ja: Dzięki, dzięki, dzięki !
CDN,
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz