poniedziałek, 5 sierpnia 2013

z życia nastolatki 49

*oczami Lou*
Harry patrzył na mnie z wielkim zdziwieniem. Nie dziwiłem mu się. Próbując nie zwracać na to uwagi położyłem się na łóżko i przykryłem kołdrą.
- No co taki zdziwiony ? - zapytałem próbując powstrzymać się od śmiechu.
- Nie na co dzień jakiś chłopak się przede mną rozbiera. - zachichotał.
- To się przyzwyczaj. - powiedziałem dość cicho. Niestety nie zdążyłem ugryźć się w język.
- Słucham ?! - krzyknął loczek opierając się na łokciach.
- To się nie przyzwyczajaj powiedziałem. - skłamałem, lecz miałem nadzieję, że to przełknie.
*oczami Harrego*
- A okey.
Szkoda. Mógłbym. Szczególnie, że byłby to on.
- Chce Ci się spać ? - zapytał lezący obok Lou.
- Nie, ale nie chce mi się ruszać z łóżka. - Lou pokiwał głową, na znak że zrozumiał. - Byłeś tu kiedyś ?
- Tak, ale wtedy nie był jeszcze umeblowany. Wiesz, że Stan tu przyjeżdża żeby się odstresować ? Wiesz co mam na myśli. - dodał zaczynając śmiać się do rozpuku.
- Domyślam się. - powiedziałem - Ale nie śmiej się z niego. Przecież ty chyba też to lubisz.
Lou natychmiast zamilkł i odwrócił się do mnie plecami.
- Idę spać. - powiedział zezłoszczony.
- Nie nie idziesz! - krzyknąłem.
- Nie zabronisz mi.
- Jak się w tej chwili nie odwrócisz i nie porozmawiasz ze mną to wstanę, ubiorę się i zabiorę swoje rzeczy a następnie pójdę do samochodu i pojadę do domu.
Widziałem jak Louis powoli odwraca się i kładzie na drugim boku, twarzą do mnie.
- Zadowolony ? - zapytał.
- Bardzo - uśmiechnąłem się - a teraz wyjaśnij dlaczego tak zareagowałeś.
- Nie bo będziesz się ze mnie śmiał.
- Nie będę.
- Robiłeś to kiedyś z chłopakiem ? - zapytał.
Zaskoczył mnie.
- Nie.. ale lizałem, to znaczy całowałem się z chłopakiem. Jestem bi.
- A ja tak. Robiłem to z chłopcami a zarówno z dziewczynami. Nie raz, nie dwa. Nie chcę o tym mówić.
- Jak wolisz.
Sam teraz odwróciłem się plecami do Lou i usnąłem.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz